Witam
no wiec tak juz sie przygotowuje na texty tych zlodzieji z ubezpieczalni
samochod audi 100 1979r
elektryczne szyby, centralny,welur, 2,2L
przednie lampy i zderzak a200
słyszałęm o nie doliczniu Vatu do usług np malowanie?
jak z tego wybrnac , porpstu zwrocic uwage likwidatorowi ??
pozniej amoryzacja
rozumiem ze te 25 lat amoryzacjy bedzie wg obliczen Warty czyli 10% za rok, 250% dostane mniej niz nowa czesc w sklepie
z tego wynika ze jeszcze bede musial doplacic
ale jak mozna sie wyklucic ze np blacha nie ma amortyzacjy no bo nie jest nigdzie zgnita, wgnieciona , rozumiem ze lakier sie niszczy, ale blacha ???
nastepnym mykiem o ktorym slyszalem to po pierwsze szacowanie autka wg autogieldy co jest absurdem w moim przypadku
kto mi kupi takie drugie w takim stanie za ta cene ktora oni mi zaproponuja
pozniej wyliczenie kosztow i uznanie szkody za szkode calkowita czyli wg warty 70% , co jest nie zgodne z
"wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 roku (sygn. V CKN 903/00). Zgodnie z tym wyrokiem: "Jeżeli koszt naprawy samochodu jest wyższy od jego wartości przed uszkodzeniem, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do kwoty odpowiadającej różnicy wartości samochodu sprzed i po wypadku".
czyli moge rzadac naprawy do 99% a nawet do 100% wartosci mojego samochodu
problem jest jak wyegzekfowac to od ubezpieczali ???
dobra pozniej jak juz niby wszystko dostane itp itd to pewnie czas oczekiwania na wyplate bedzie wiekszy niz 30 dni ,
a po tych 30 dniach naleza mi sie odsetki ustawowe (ktore wyonsza nie wiem ile moze ktos wie ???)
i tez pewnie bedzie problem zabrac SWOJE pieniądze od tych "złodzieji"
i jak myslicie gdy autko zostanie juz obejzane przez rzeczoznawce ma on juz swoje zdjecia czy ja juz moge naprawiac swoja samochod ??
bo przeciez pewnie wyplacenie wszystkiej MOJEJ kasy bedzie trwalo z pol roku a ja tyle nie wytrzymam bez samochodu
uffff
pewnie jeszcze zamonialem jakis rzeczy ale tyle tego jest na glowie
pozdrawiam i prosze o porady
http://www.odszkodowania.info/