Tak się cieszę

że muszę się z wami tym podzielić:
Właśnie wczoraj odebrałem moją Coupe'tkę od mechanika i już
bangla jak nówka!

Wyszło na to że to nie sprzęgło się skończyło lecz
przeguby wewnętrzne - fakt, nie wymieniałem ich wcześniej.
Lewy był totalnie ukręcony a prawy już też się kończył.Tak więc furka
ma nowe i myka spowrotem.
Strasznie się za nią "stęskniłem" przez ten miesiąc gdy stała w garażu
i teraz jak sobie nią znowu pojeździłem to po prostu mmmmmm
bajka.Gdy przebudziłem ją po zimowym śnie

i posłuchałem jak
gada to aż mi się adrenalina podniosła
W każdym razie strasznie się cieszę że znów jest w pełni sił
Pozdrówka