.: AUDI KLUB POLSKA :. https://forum.audiklub.org/ |
|
next KV`y https://forum.audiklub.org/viewtopic.php?f=1&t=82 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | Rogal [ 06.sie.2003 17:06:19 ] |
Tytuł: | next KV`y |
Spotyka sie dwóch gosci. - Co robisz? - Sprzedaje pestki od arbuza. - A po ile? - Po 10$ - Zglupiales nikt Ci tego nie kupi! - Ale od tych pestek stajesz sie madrzejszy. - Powaznie? - Kup to zobaczysz. Gosc wyjal z kieszeni 10$, kupil pestke i zjadl. - Ale ja bylem glupi przeciez za 10$ moglem kupic 5 arbuzow. - Widzisz juz stales sie madrzejszy. - Masz racje, sprzedaj mi jeszcze 10 pestek. Milioner zrobił przyjęcie. Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi: - Organizuję konkurs, kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrode czyli 1.000000 $ (milion) - brak chętnych - Oki - mówi milioner - dostanie milion i moją limuzyne... - brak chętnych hmmm..... -Milion dolców, limuzyne i... moją najlepszą k**** nagle plusk i.... w basenie gosc macha rekami ile sil i płynie tak szybko jak tylko daje rade. Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi: -Gdzie jest ta k***a ? na to milioner spokojnie _masz tu milion $ ... -Gdzie jest ta k***a ? - powtarza gosc z basenu - spokojnie masz milion i moja limuzyne ... Na to zadyszany gość: - Gdzie jest ta k***a co mnie wepchneła ? Rozmawiaja dwie przyjaciolki. Jedna mowi: - Mam wspanialego meza: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi pilki noznej, a nawet na mnie nie krzyczy. Na to druga: - Dawno zostal sparalizowany? Z czego byś wolał zrezygnować - pyta się Francuz swego kolegi. - Z wina, czy z kobiet? - A, to zależy od rocznika. Pewna żona nigdy nie zaglądała do pudełka, które mąż od 20 lat trzymał pod łóżkiem. Kiedyś podczas sprzątania postanowiła rzucić okiem do środka. Okazało się, że w pudełku leżały 3 jajka i 10 tys. dolarów. Żona poszła do męża i zapytała go: - Dlaczego w tym pudełku są 3 jajka? Mąż odpowiedział: - Za każdym razem, kiedy Cię zdradzałem, wsadzałem do pudełka jedno jajko. Żonę zamurowało, ale po chwili namysłu stwierdziła, że 3 jajka przez dwadzieścia lat to i tak kilka razy mniej, niż ona musiałaby wrzucić do takiego pudełka. - A co robi tam 10 tys. dolarów? - zapytała. A mąż na to: - Za każdym razem, jak zebrałem 10 sztuk, sprzedawałem je na targu. 3 nad ranem, podchmielony maz wchodzi do mieszkania. Zona od progu: - o ktorej wracasz do domu co !!!!!!!!!??? Maz na to: - Jakie k.....a "wracasz"! Ja po gitare. |
Autor: | Simpson [ 06.sie.2003 18:36:52 ] |
Tytuł: | |
:arrow: Maz zostal zaproszony przez kumpli na "impreze tylko dla facetów". Obiecal zonie, ze wróci na pewno najpózniej o pólnocy. Ale wiecie... piwko, kumple... czas szybko zlecial, i nasz bohater zauwazyl, ze... juz 2:30! Szybko sie zmyl i tuz przed 3 wchodzi do domu. Pijany jak skunks. Nagle wybila 3 i kukulka z ich zegara zaczela kukac. Poniewaz narobil troche halasu, wiec byl pewny, ze zbudzil zone, a ta po liczbie kukniec zaraz domysli sie o której wrócil. Ale wpadl na swietny pomysl! "Dokukal" najlepiej jak umial 9 razy, no... bedzie, ze wrócil o 12. Facet zadowolony z siebie i ze swojego kukania, cichaczem polozyl sie spac na kanapie w salonie. Rano budzi go zona i pyta, o której wrócil. Maz twardo, ze o pólnocy. Nawet sie nie rozgniewala. Ale byl z siebie dumny, ze mu sie udalo. Wtedy zona stwierdzila, ze musza kupic nowy zegar. Albo chociaz nowa kukulke do starego. Maz zdziwiony, zona wyjasnia: - No.. w nocy kukulka zakukala 3 razy, zaklela szpetnie, potem zakukala 4, odcharknela, zakukala 3, zachichotala, znowu kuknela dwa razy i na koniec pierdnela glosno na caly przedpokój. ============================================= :arrow: Putin i Bush budza sie po 100-letniej hibernacji. Putin otwiera gazete i sie smieje... - Wiesz co Bush, komunizm w USA. Bush otwiera gazete śmieje się i mówi: - Zamieszki na granicy polsko-chinskiej... ============================================= :arrow: Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy. Mój przyjaciel nie żyje. Co mam robić? woła. Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje. Po chwili rozlega się strzał. W porządku ,woła do telefonu myśliwy. I co dalej? Pozdrawiam |
Autor: | Audista [ 06.sie.2003 23:15:09 ] |
Tytuł: | |
W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.) - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pil napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z wiadra. ![]() |
Autor: | Rogal [ 07.sie.2003 13:46:10 ] |
Tytuł: | |
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Nauczycielka spytała, - Jasiu, o co ci chodzi? Jasiu odpowiedział - jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie! Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie ,że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor: - Ile jest 3 x 3? Jasiu: - 9. Dyro: - Ile jest 6 x 6? Jasiu: - 36 I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział: - Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło ) Pani Magda spytała, - Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? Jasiu, po chwili: - Nogi Pani Magda: - Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ? Jasiu: - Kieszenie Pani Magda: Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn? Jasiu: - Kokos Pani Magda: - Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące? Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział: - Guma do żucia Pani Magda: - Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach? Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu: - Wita się Pani Magda: - Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze? Jasiu: - dobrze Pani Magda: - Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie. Jasiu: - Namiot Pani Magda: - Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą. Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu: - Obrączka ślubna Pani Magda: - Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze. Jasiu: - Nos Pani Magda: - Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem. Jasiu: - Strzała Dyrektor westchnął i powiedział: - Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem! |
Autor: | Simpson [ 07.sie.2003 15:39:12 ] |
Tytuł: | |
:arrow: Prezes zwolnił pracownika i na pożegnanie mówi: - Muszę Panu wyznać, że był Pan dla mnie jak syn: leniwy, bezczelny i niewdzięczny. :arrow: Syn mleczarza poszedł do wojska.Po tygodniu ojciec dostaje list: - Tatusiu! Tu jest rewelacyjnie! Można się wylegiwać do 6 rano! :arrow: Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki: "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..." :arrow: Kolesia zabandażowanego jak mumia przywieziono po operacji na salę. Chory z sąsiedniego łóżka pyta: - Wypadek samochodowy? - Nie, błąd drukarski w podręczniku chemii... :arrow: - Maryna? A co ty tak jakoś sztywno leżysz? - Oj Jaśku a wyjmij z 10 centymetrów, żebym mogła choć głową ruszyć. Miłego czytania. Pozdrawiam |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |