rodzynek napisał(a):
Pany, klient zajechał mi Transita - silnik się rozbiegał. Auto zostało ściągnięte z Niemiec do Lubania, stoi u mechanika, ale poszedł na chorobowe i dupa! W sobotę muszę mieć auto na chodzie. Silnik się obraca, może ocalał (silnik został zgaszony,a nie skończył się olej). Chodzi o to, aby jakiś rozgarnięty mechanik wymienił turbinę, wyczyścił co się da i zalał świeżym olejem. Auto można dowieźć na lawecie.
Proszę o info: 6zero5 9 zero zero o9o.
Myślę , że nie ma co ryzykować , że "może" silnik ocalał , .. i od razu zapakować jakąś używkę na chodzie z gwarancją . A ten wyjęty z auta zostawić na bazie i w wolnej chwili dokonać "sekcji zwłok " i zobaczyć czy coś z tego będzie . Wyjdzie to taniej , niż ewentualna pomyłka przy pierwszej diagnozie .