Chodzi o to że akumulator z czasem się zużywa. I po czasie "nowoczesny samochód " uznaje że trzeba go więcej doładowywać, i jeżeli nie zrobi się "resetu" przy wymianie akumulatora, to nowy akumulator będzie przeładowywany, co jest równie niedobre jak rozładowanie. Ja jeżdżę starą motoryzacją tylko raz miałem do czynienia w jakimś Q7 z taką procedurą, więc uznajmy ze się nie znam. Co do samego akumulatora, to firma jest raczej dowolna, ważna jest pojemność, prąd rozruchowy, specyfikacja AGM, i gabaryt. Tyle tym temacie
