hmmm to ja ostatnio się z tym pałowałem.... ale z tego co widzę po przeczytaniu twojego posta - to tak nie do końca byłbym obstawiał pompkę... no ale ostatecznie wykluczyć się nie da...
zakładam że układ hydrauliczny twojego B3 jest podobny do mojej 200 więc:
1. jeśli chcesz ją wyciągnąć i nie zalać całego wnętrza płynem hamulcowym to radzę rozkręcić odpowietrznik układu (ten dzyndzelek z gumowym kapturkiem przy siłowniku wysprzęglającym) w układzie jest ciśnienie więc nałóż na niego wężyki delikatnie poluzuj - zlej płyn do naczynia...
2. jak zleci płyn - to śmiało przystąp do wyciągania tej pompeczki - aby sobie ułatwić mozesz ściągnąć dolną półkę i poszycie pod kierownicą - bo nie ma tam zbyt dużo miejsca... poza tym musisz rozkręcić wężyk doprowadzający płyn do pompki i połączenie przewodu miedzianego odprowadzającego (trochę kombinacji alpejskich ale idzie dobrze... aha pompa jest mocowana na takich bolcach i zatrzaskach...
3 po wyjęciu na zewnątrz rozkręcić w drobnicę i wymień oringi...
4. poskrecaj spowrotem wszystko i odpowietrz układ...(co już bardziej szczegółowo omówione było we wcześniejszym poście... i pamiętaj aby zawsze zalewać tylko świerzy płyn do układu - nie żałuj 6 PLN)
i tyle...
ale tak szczerze mówiąc nie jestem przekonany że u ciebie siedzi pompa... dlaczego?
hmm otóż każdy pedał sprzęgła musi mieć pewny luz (tzw. skok około 1,5 - 2 cm) ponieważ gdyby go nie było to wtedy sprzęgło by "non stop" dzaiłało i w jakimś stopniu by wysprzęglało (łożysko by cały czas pracowało) a co za tym idzie szybciej by się zurzyło... a poza tym to że on się zawiesza na około 90 % wysokości to może być przyczyną zurzycia się sprężyny odciągającej - jej zadaniem jest całkowite odciągnięcie padała gdy on osiągnie całkowite zasprzęglenie (tak jak mówiłem wcześniej o tym luzie) ona ciągnie go do końca bo gdyby jej nie było to pedał by się zatrzymywał na wysokości luzu(skoku) sprzęgłowego...
w tej sytuacji to jeśli dalej się przy tym upierasz to najpierw proponowałbym ci dokładne przeglądnięcie tego układu czy nie ma jakichś wycieków lub zagięć przewodów... następnie odpowietrzyłbym go dokładnie i porównał z tym co było... jeśli dalej by było nie tak jak powinno - to może i faktycznie ta pompa siedzi...
ale oczywiście zrobisz jak uważasz... "tylko pamiętaj nadgorliwość gorsza od ... " więc lepiej czasami nic nie robić, a dokładnie się temu przyglądać jak rozwalić sprawny układ i później się głowić jak boprowadzić go "przynajmniej" do takiego stanu jak był wcześniej...
ps. wiem to z własnego doświadczenia...
pozdrówka...
