no to dzisiaj bylem i nie mam juz tej grzechoczacej czesci hehe
mam przejechane 250tys wiec nie dziwne ze katalozator byl jednym wielkim szmelcem.
mam wstawione rury w puszki + welna jakastam zeby bylo wytlumienie w nich. wszystko na sztywno pomontowane. wyglada tak jakby nic nie bylo robione wiec nikt sie nie doczepi na przegladzie. koszt: 60zl za kata czyli 120 z robocizna = zajelo im to okolo 1 1/2h.
dzwiek ... jest moze minimalnie mniej basowy jak przed wycieciem ... ale to naprawde minimalnie + wydaje mi sie ze troche cichszy
spalanie --- sie okarze po kilku dniach
praca silnika - moze troche lepiej idzie
generalnie jestem zadowolony

)))