Hmm, w swoim C4 mialem kiedys tak, ze pedal wpadal do konca, ale w specyficzny sposob... Dojechalem rano do Łodzi, było OK, potem duuuzo jezdzilem po miescie i zauwazylem, ze po wcisnieciu pedalu hamulca samochod hamuje normalnie, ale pedal sobie powoli wpada do konca (przy ciścięciu go)... Kiedy wieczorem wracałem z Łodzi straciłem na trasie zupełnie hamulce

... BTW zaje...fajnie hamuje się ze 120km/h silnikiem i recznym....
Okazało się, ze padl tloczek przy tylnym kole pasazera (z tyłu tarcze)... Wystarczylo kupic repatarurke za niewielka kaske
Wcześniej pod samochodem nie bylo zadnej plamy ani nic tego typu. Plyn hamulcowy tez byl w normie, jak i kontrolka od hamulcow...
Lepiej zerknij to zanim gdziekolwiek wyjedziesz, bo uwierz mi bedziesz mial taaaaaaaakie oczy, jak nagle zostaniesz bez hamulców... (tfu tfu przez... lewe ramie, albo prawe... przez oba

)