Nareszcie znalazłem przyczynę braku pogłaśniania radia od prędkości.
Okazało się, że na płytce prędkościomierza był spalony tranzystor.
Przy prawidłowym dzałaniu powinn być tak:
1. od złącza w zegarach - za prędkościomierzem - (pin18) powinien wychodzić biało-niebieski przewód do radia, na którym - jak stoi samochód - powinno być +12V.
2. po ruszeniu z miejsca powinien następować stopniowy spadek tego napięcia i wzrost głośności.
W moim przypadku spaleniu uległ tranzystor, który regulował spadkiem napięcia. Po wyjęciu płytki widoczny jest tylko jeden tranzystor stojący na trzech nogach - jest to npn. Na bazę tego tranzystora podawany jest sygnał z układu zegarowego (odpowiednika 555). Ponieważ nie znalazłem zamiennika tranzystora, musiałem w obwodzie bazy wpiąć szeregowo rezystor 200 om. Bez rezystora płynął zbyt duży prąd bazy i zanikało wskazanie prędkościomierza. Im większy rezystor tym mniejszy spadek napięcia GALA na wyjściu z zegarów.
Może się to komuś przyda gdy chce mieć ten bajerek, albo mu nie działa.
