Bilo, jak wiesz sam ostatnio zmieniłem sprężyny na weiteki
i od razu zmieniłem też amory bo poprzednie już padły
mimo iż nie miały nawet 20 tys

.Były to monroe, więc ich
nie polecam szczególnie, bo to szajz jest maxymalny

.Fakt że
były to olejowe ale żeby nie wytrzymały 20 tys?Szkoda gadać.
Do nowych sprężyn chciałem założyć jak najtwartsze amory
i zdecydowałem się na sachs gazowe avantage i nie żałuję,
jest zajebiście.Nierówności wybiera szybko, a samochód jest
bardzo sztywny i szybko wraca do "poziomu".Co prawda jest
twardo i niezbyt komfortowo no ale ja tak chciałem
Za to na równej nawierzchni jest cicho, spokojnie i gładko.
I jeszcze jedno-zakręty to czysta przyjemność, prawie zero pochyłów.
Przy wyborze brałem jeszcze pod uwagę Kayaby bo też są bardzo
dobre i mogę je śmiało polecić.
Jeśli chcesz olejowe to bierz pod uwagę że samochód będzie bardziej
miękki ale zdecydowanie bardziej komfortowy no i że ich żywotność
będzie krótsza niż gazowych a biorąc pod uwagę nasze drogi to 3 lata
dla amorów to duży wisiłek.No ale zdecydujesz sam, ja bym zakładał
tak czy siak gazowe a nie olejowe.
Pzdr.