Ne potrzeba stetoskopu...wystarczy...kij od szczotki. Badam tym wszystkie awarie objawiające się stukami, szumami itp. To sposób starych mechaników. Przykładasz kij od szczotki/miotły do np. głowicy i do ucha...wszystko słychać jak w stetoskopie. Zresztą stetoskop jest za czuły i można ogłuchnąć (wiem, bo mam). Ale jeżeli chodzi o popychacze (szklanki), to nie ma nigdy 100 % pewności. Najlepiej znaleźć chociaż który to cylinder i wymienić dwie szklanki. Albo wszystkie. Ja żałuje, że nie wymieniłem wszystkich. Teraz jak olej się starzeje lub jest go mało, to mam koncert kosiarek ogrodowych
