Popieram teorię, że pali mniej jak się wcześnie zmienia biegi. Robiłem testy z przyspieszaniem i potem płynną jazdą, może to się sprawdza, tylko w naszych cud miastach jazda płynna jest trudna do osiągnięcia, ustalenie sobie jakiejś prędkości do której trzeba przyspieszać też jest mało możłiwe, chyba, że o jedenastej w nocy. Także jeśłi ktoś musi to zostałbym przy zmianie na niskich obrotach. Osobiście wolałem założyć LPG i zmieniać przy takich obrotach jaki mam humor(wiadomo, pamiętając żeby silnika nie zarżnąć). Niunia jest po to, żeby mi z nią było fajnie i Wam też tego życzę.
Co do magnetyzerów, miałem przez jakiś czas w Kadecie Supersport 1.7 diesel (57 szalejących rumaków)

i tam to się sprawdzało tzn. na piątce lepiej przyspieszał od 30 km/h. Na palenie nie miał magnetyzer wpływu, a założony miałem oryginalny (magnetizer) na powietrze i paliwo. Potem miałem go jeszcze w starletce 1.4 16V i Vectrze A 2.0 i nie było zauważalnych różnic w niczym, za to ładnie wyglądał bo na paliwo jest czerwony na powietrze niebieski. W związku z nowemu właścicielowi Opla się spodobał więc go sprzedałem razem z Oplem.
Podobno są badania które mówią, że auto z magnetyzerem ma czystsze spaliny, z tego by wynikało, że jednak coś w tym jest, tyle, że niestety na co dzień tej różnicy nie czuć.
Długo, chciałem sięustosunkować do obu wątków, pozdr.
PS. W Niuni w ramach tuningu psychologicznego mam strumiennice zamiast kotków.

Nic nie dały ale były tańsze od nowych kotków.