chcialem sie podzielic ta , jak zwykle o tej porze roku informacja

... bylo cudnie ....w drodze do Osia (75 km od Bydgoszczy przez Świecie w kierunku na Tuchole) rozpetala sie istna burza snierzna z porywistym wiatrem ... wycieraczki nie nadarzaly zbierac siegu a snieg nie nadazal topniec na rozgrzanej szybie i przymarzal do wycieraczek .... tylko maxymalny nawiew goracego powietrza na szybe dal kontrole nad wycieraczkami ... predkosc pomiedzy 30 a 60 km/h ... oczywiscie kiedy tylko bylo cos widac i nie jechalo nic z przeciwka dawalem pokaz mozliwosci

... stromy zjazd .... zaczyna sie podjazd ... tam gdzie wczesniej byly 2 pasy w kierunku pod gorke znajduje sie wyjezdzony pas przez auta i po prawej stronie pas sniegu zakrywajcy asfalt ... nie chcac narazac kierowcy Lublina na stres sam skorzystalem z tego zasnierzonego pasa

... w Swieciu , spotkalo mnie cos czego nie zapomne do konca zycia .... dojezdzam do przejazdu kolejowego , predkosc minimalna , zawieja taka ze na 50 metrow ic nie widac , snieg pada poziomo .... nagle .... niebo rozblyslo ... przecierem oczy w obawie o halucynacje .... po 2-3 sekundach grzmot .... to byla burza z piorunami .... burza snierzna

.... dalsza droga oczywiscie w warunkach takich jakie stworzyla natura ... przecudne krajobrazy , kiedy droga bylapusta a byl to juz odcinek lesny miedzy Swieciem a Osiem , zawieja juz mniejsza , pozwolalem sobie na szybsze przemierzanie ledwie rozjezdzonego sniegu .... efekt za mna i dookola auta byl ... nie potrafie tego opisac ale chcialbym to zobaczyc z boku ... poprostu bajka .... na jawie ... oby zlot wygladal podobnie albo jeszcze lepiej

.... juz niecale 2 tygodnie
